DATA: | KATEGORIA: zdrowie | TAGI: ,

Perfekcjonizm, ambicja, duży natłok obowiązków i spraw do załatwienia oraz poczucie, że nie możemy zawieść, że zostało nam jeszcze tak wiele do mety…

Presja może mieć pozytywny wpływ na nasze życie. Odpowiedni poziom wymagań stawianych sobie przez nas samych lub przez otoczenie potrafi działać motywująco, stymulować do produktywnego działania i rozwoju. Drugie oblicze presji może być jednak nieco bardziej problemowe. Mamy z nim do czynienia wtedy, kiedy wymagania przerastają nas, na skutek czego najczęściej odczuwamy frustrację, a niejednokrotnie również poczucie winy związane z tym, że nie jesteśmy w stanie poradzić sobie ze wszystkim tak, jak byśmy tego oczekiwali.

Źródłem presji mogą być inni ludzie, praca, codzienne obowiązki związane z rodziną czy bliskimi, ale również my sami – nasze oczekiwania i wymagania wobec siebie samych.

Gdy traktujemy siebie zbyt surowo

Życie, które napędzane jest motywacją wewnętrzną, płynącą z naszych własnych oczekiwań i pragnień względem siebie czy swojego życia wydaje się być względnie korzystną okolicznością – jesteśmy wtedy w stanie sami się mobilizować nawet wówczas, gdy nie czujemy wymagań ze strony otoczenia. Schody mogą jednak zacząć pojawiać się, kiedy zamiast być dla siebie przyjaznym motywatorem, przyjmujemy wobec siebie rolę karzącego sędzi. Chodzi o sytuację, w której oceniamy siebie zbyt surowo, co ostatecznie może powodować, że niemal nigdy nie znajdujemy się w sytuacji, w której sądzimy, że zrobiliśmy wystarczająco dużo lub coś udało się nam wystarczająco dobrze. Jednocześnie stawiamy sobie wygórowane, jak na nasze możliwości wymagania i ambicje, które przyczyniają się do tego, że rzeczywiście nie realizujemy stu procent założonego planu, co niefortunnie znów pogłębia naszą tendencję do tego, by siebie nie doceniać. Taka tendencja może doprowadzać do stałego niezadowolenia z siebie, frustracji i poczucia winy, a w skrajnych przypadkach nawet do objawów depresyjnych. Mogą pojawiać się także fizyczne dolegliwości wynikające z psychicznego napięcia, takie jak bóle głowy, bóle brzucha, napięcie mięśni, sztywność karku czy suchość w ustach.

Osoba odczuwająca znaczną presję może usłyszeć od kogoś zachętę do “wyluzowania” czy “nieprzejmowania się” itd. W rzeczywistości jednak najczęściej takie słowa oczywiście nie odnoszą skutku na osobie, która je słyszy (chyba, że wprawiając ją w irytację). Częściowo jednak ten przekaz jest zgodny z prawdą – potrzebujemy spokoju i ograniczania nadmiaru presji by być zdrowymi, szczęśliwymi a także żeby efektywnie pracować, być kreatywnymi i zawierać budujące relacje z innymi ludźmi. Jak jednak to osiągnąć, by nie chłostać się nadmiernie wygórowanymi wymaganiami a jednocześnie osiągać to, czego pragniemy?

“Ludzie nie zastanawiają się, czy cele, ku którym zmierzają, są tym, czego sami pragną. W szkole chcą mieć dobre stopnie; jako dorośli chcą odnosić sukcesy, zarabiać coraz więcej pieniędzy, zdobyć więcej prestiżu, kupić lepszy wóz, bawić się itp. Kiedy jednak pośród całej tej obłąkańczej aktywności zastanowią się przez chwilę nad tym wszystkim, ogarnia ich wątpliwość „A jeśli dostanę tę nową posadę, jeżeli kupię lepszy wóz lub uda mi się odbyć tę podróż – co wtedy? Jaki z tego pożytek? Czy rzeczywiście pragnę tego wszystkiego? Czy nie gonię za jakimś celem, który ma mnie rzekomo uszczęśliwić, a wymyka mi się z chwilą, gdy go osiągnę?” Erich Fromm, Ucieczka od wolności

  • Po pierwsze: poznaj siebie

Zgodnie z tym, co sugeruje przytoczony cytat E. Fromma, wielu z nas dąży do różnych ambitnych celów, ale tylko niewielka część ludzi świadomie wybiera cele, których osiągnięcie naprawdę byłyby dla nich dobre. Aby nadać odpowiedni kierunek swoim działaniom i wyborom, musimy poznać siebie – potrafić wsłuchiwać się we własne braki, słabości, emocje, pragnienia, myśli i motywacje. Pewien poziom samoświadomości jest niezbędny, abyśmy podejmowali decyzje samodzielnie, zamiast poddawali się wpływom środowiska. Jeszcze większe poznanie siebie jest potrzebne, aby potrafić rozróżnić rzeczywiste pragnienia i potrzeby od tych bazujących na złudzeniach, lęku czy próbach zadowolenia innych. Jednym ze sposobów na rozwój samoświadomości są techniki uważności. Opisaliśmy je w jednym z naszych wcześniejszych artykułów.

  • Miej dla siebie wyrozumiałość

Integralnym elementem zdrowego funkcjonowania jest nie tylko wymaganie od siebie wytężonej aktywności, ale także dbałość o regenerację i wypoczynek. Nadmiar presji może prowadzić do poważnych konsekwencji, dlatego warto uznać wyrozumiałość dla samego siebie jako naturalną przeciwwagę dla wysokich wymagań, które są nam stawiane. Tylko posiadając oba te wymiary na odpowiednim poziomie możemy osiągnąć równowagę – pomijając jeden z nich popadamy w szkodliwą skrajność – bierność lub (z drugiej strony) nadmierne obciążenie. Naucz się dostrzegać sytuacje, w których możesz raz na jakiś czas sobie “odpuścić” bez poważniejszych konsekwencji. Naucz się też ufać ludziom i dobierz sobie rzetelnych współpracowników – od czasu do czasu odciążyć Cię może pomoc innych.

  • Świadomie zarządzaj czasem

Czasem przyjmujemy na siebie zbyt wiele, ponieważ mamy problem z selekcją zadań i ustaleniem odpowiednich priorytetów. Czasem z pewnych czynności trzeba zrezygnować, żeby znalazło się miejsce na inne, ważniejsze oraz wypoczynek. Świadomie zarządzając czasem i szczegółowo planując swoje działania stwarzamy sobie szansę do zyskania większej kontroli nad oczekiwaniami, które stawiamy przed sobą każdego dnia. Ponadto, planowanie umożliwia nam ewaluację tego, co już udało nam się zrobić – zwracaj na to szczególną uwagę i doceniaj małe sukcesy.

  • Naucz się relaksować

Jeśli już spotyka nas nadmiar presji, musimy jakoś nauczyć się radzić sobie z wynikającym z niej stresem. Możemy to robić przez znane już dotychczas i sprawdzone na drodze własnego doświadczenia czynności, na przykład przyjemną kąpiel, spacer czy rozmowę z przyjacielem. Bardziej rozbudowaną koncepcję radzenia sobie z nadmiarem napięcia przestawia m. in. Podejście self-reg, o którym pisaliśmy w jednym z naszych wrześniowych artykułów: https://www.terapiapoznan.pl/self-reg/

Agata Przybylska – absolwentka psychologii na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza, studentka dietetyki w Akademii Wychowania Fizycznego im. E. Piaseckiego.

Główne zainteresowania: psychologia kliniczna, psychodietetyka, psychologia osiągania celów, zaburzenia odżywiania.

Literatura:

  • H. Selye, Stres okiełznany, PIW Warszawa, 1979.
  • I. Heszen-Niejodek, Teoria stresu psychologicznego i radzenia sobie, w: Psychologia t.3, (red.) J. Strelau, GWP, 1999.
  • Clough P., Strycharczyk D., Odporność Psychiczna. Strategie i narzędzia rozwoju. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne Profesjonalne