DATA: | KATEGORIA: zdrowie

Różne sposoby radzenia sobie

Każdy z nas posiada indywidualne metody, dzięki którym lepiej lub gorzej radzi sobie z problemami. Najczęściej jedna osoba posiada ich wiele. Ważną informacją jest to, że nie zawsze każdej świadomi korzystania z tych strategii. Świat naszych motywacji, a więc rzeczywistość tego, co faktycznie popycha nas do różnych zachowań często jest tajemnicą również dla nas samych.
Aby to zobrazować, przytoczmy przykład. Istnieje duża grupa ludzi, która posiada problem z otyłością. W przypadku niektórych z nich, źródłem nadmiernej masy ciała są niekorzystne strategie radzenia sobie ze stresem – pod jego wpływem wprowadzają w życie nieprawidłową dietę, na przykład nie kontrolując podjadania słodyczy, aby poprawić sobie nastrój. Nie każdy z tej grupy jest świadomy, że jedna z przyczyn ich otyłości polega na nieodpowiednich strategiach radzenia sobie z problemami na płaszczyźnie psychologicznej. Podobne przykłady można by mnożyć.
Istnieje również grupa ludzi, która przejawia tendencję do stosowania tzw. strategii unikowych. Tylko część z nich robi to świadomie. Znaczna część mimowolnie ucieka od problemów, unika myślenia o nich a nawet zaprzecza ich istnieniu – wszystko po to, by poprzez unikanie konfrontacji z trudnościami uniknąć nadmiaru stresu i dyskomfortu, z jakimi mogą być związane. Nie jest to mała grupa – czasami każdy z nas stosuje takie strategie, by uniknąć nadmiernego przeciążenia i napięcia.

Czasem warto unikać

Istnieją momenty, w których strategie unikowe są przydatne. Dzieje się tak szczególnie w sytuacjach, które znajdują się poza naszą kontrolą, na które definitywnie nie mamy wpływu. Wówczas niekoncentrowanie się na problemie pozwala zapobiegać niepotrzebnemu inwestowaniu cennej energii w problem, któremu i tak nie jesteśmy w stanie zaradzić. Zamiast tego zachowujemy siły i zasoby na zmaganie się z innymi wyzwaniami codziennego dnia a jednocześnie łatwiej nam zachować dobry nastrój i odpowiednie samopoczucie. Przykładem takich okoliczności może być czas oczekiwania na wynik z badania lekarskiego – dopóki nie znamy diagnozy, nie możemy przedsięwziąć żadnych stosowanych kroków, żeby wpłynąć na nasz stan zdrowia. Rozsądnie więc byłoby  czekać i w tym czasie nie zamartwiać się nadmiernie możliwymi scenariuszami, które mogą się wcale nie ziścić, co mogłoby być źródłem nadmiernego stresu.

Ucieczka od rozwiązań

W wielu sytuacjach jednak mamy dostępne jakiekolwiek ruchy, które umożliwiają nam przynajmniej częściową poprawę sytuacji. Bardzo często stres, smutek, złość czy przekonanie o beznadziejności okoliczności, w których się znajdujemy, przesłaniają nam możliwe dobre scenariusze i szanse, które wciąż przed nami stoją. Jednocześnie natomiast zauważenie ich wiązałoby się z przyznaniem, że istnieje jeszcze coś do zrobienia a to natomiast wiązałoby się z koniecznością konfrontacji z problemem. Podjęcie wysiłku rozwiązania problemu oraz wzięcie odpowiedzialności za trud poprawy sytuacji jest czymś, co najczęściej przychodzi nam trudno. Zdarza się więc czasami, że zniechęceni perspektywą wysiłku a także obawami przed niepowodzeniem, zaprzeczamy, że cokolwiek można zrobić.
Robimy to wprost, w sposób celowy lub mimowolnie unikamy zetknięcia z problemem oraz prób jego naprawy. Daje nam to chwilowe wytchnienie, jednak nie rozwiązuje problemu, który z czasem może do nas powrócić.

Dlaczego cierpię?

Największą pułapką może być mylenie źródeł problemów. Bardzo często upatrujemy trudności w otoczeniu oczekując, że jeżeli nasi bliscy czy warunki naszego życia się zmienią, wówczas nasze problemy dobiegną końca. Niestety, bardzo często jest to tylko złudzenie, na skutek czego, kiedy okoliczności zmienią się na lepsze, pojawiają się inne problemy, w których upatrujemy źródeł naszego cierpienia, więc od rozwiązania ich uzależniamy nasze szczęście i tak dalej. Nawet, jeżeli główne źródło naszych problemów tkwi na zewnątrz, bardzo często mamy na nie ograniczony wpływ. Ogromnym, lecz ważnym wyzwaniem jest odróżnienie tego, co możemy zmienić od tego, na co nie mamy wpływu, a następnie koncentracja na tym, co możemy zmienić. Najczęściej tym, czego nie możemy kontrolować, są inni ludzie.
Rzeczywistością, którą możemy zmieniać i dostosowywać do naszych potrzeb, są nasze zachowania i nasz świat wewnętrzny – sposób przeżywania, myślenia, rozumienia, doświadczania świata i samych siebie. Praca nad sobą jest trudna, dlatego wiele osób stroni od niej, szukając rozwiązań w świecie zewnętrznym. Wierzą na przykład, że poprzez daleką podróż i zmianę miejsca  zamieszkania, zostawią za sobą wszystko to, co do tej pory było źródłem cierpienia. Niestety, w wielu przypadkach z czasem okazuje się, że cierpienie nie ustało, ponieważ nie stawiliśmy źródła
przyczynie.

Co robić?

Warto rozszerzać świadomość na temat własnego funkcjonowania i stosowanych przez siebie reakcji na stres oraz codzienne trudności. Odpowiedni poziom uważności i ciekawości swojego świata wewnętrznego może odsłonić przez nami interesujące, choć czasem trudne tajemnice o nas samych. Świadomość natomiast jest pierwszym krokiem do tego, aby coś zrozumieć i wprowadzać zmiany. Psychoterapia czy psychologiczne warsztaty rozwojowe mogą być również przestrzenią, w ramach której lepiej poznamy siebie i nauczymy się nowych, bardziej efektywnych metod radzenia sobie z trudnościami.

Link do psychoterapii indywidualnej w naszym Ośrodku:
https://www.terapiapoznan.pl/psychoterapia-indywidualna/

Literatura

  • Heszen-Niejodek, Teoria stresu psychologicznego i radzenia sobie, w: Psychologia
    t.3, (red.) J. Strelau, GWP 1999, s.467.