Witamy na stronie www.terapiapoznan.pl

Dlaczego związek nie działa?

Dominik Czajeczny.

Dawniej przepis na udany związek był prosty. Małżeństwo było instytucją patriarchalną. Rolą kobiety było podporządkowanie się mężczyźnie w każdym aspekcie, także moralnym i w aspekcie rozwoju osobistego.

Pod koniec lat 60. XX wieku zaczęto krytykować tradycyjną kobiecą­ uległą i męską­ dominującą rolę w związku. Walczono o równość obowiązków i przywilejów obu płci. Rozwód stopniowo przestawał być postrzegany jako klęska, coraz więcej par nie decydowało się zawarcie małżeństwa w ogóle. Forma konkubinatu obiecywała wolność i szczerość w związku, który można było zakończyć bez większych konsekwencji, kiedy parze przestaje się układać.

Te dwie formy związku można uznać za skrajności. Żadna z nich nie sprawdziła się jako przepis udane współżycie dwóch osób. Do tej pory także psychologom nie udało się znaleźć jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o to, jak stworzyć trwały, szczęśliwy związek. Jürg Willi­ terapeuta par, opublikował w 1975 roku książkę „Związek dwojga”, w której zawarł m. in. opis podstawowych zasad, na których powinien opierać się związek. W kolejnych wydaniach książki, jego teoria była potwierdzana i rozwijana, a sama książka stała się bestsellerem i obowiązkową lekturą dla terapeutów.

Zasady, które opisuje Willi, nie gwarantują jeszcze dobrego związku. Autor określił je jako ramy, w których może się rozwijać satysfakcjonujący dla obu członków związek. Pierwsza zasada mówi o konieczności odgraniczenia się, zarówno wewnątrz pary, jak i odgraniczenia się pary od otoczenia.

Początek związku to okres fascynacji drugą osobą i chęci maksymalnego zbliżenia się do niej. Partnerzy chcą należeć do siebie bez reszty, stać się jednością. Sprzyja to zatracaniu granic własnej osoby. Aby utrzymać stan pełnej harmonii, partnerzy rezygnują ze swoich osobistych pragnień i celów. Tłumią agresję i negatywne emocje, a czasem także seksualność. Takie pary sztywno odgraniczają się od otoczenia, z którym komunikują się wyłącznie jako „my”. Partnerzy pozostający w takiej relacji często mają poczucie wyjątkowości własnego związku. Także dla otoczenia mogą wydawać się być przykładem idealnej pary. Z czasem nasila się jednak frustracja wywołana rezygnacją z własnego rozwoju, pragnień i przestrzeni. Może to doprowadzić do pojawienia się poczucia, że partner nie pozwala nam być sobą, a w konsekwencji do rozpadu Na drugim końcu kontinuum znajdują się pary ze sztywną wewnętrzną granicą. Lęk przed bliskością i ujawnieniem swojej wrażliwości prowadzi do dystansowania się od partnera.

Jednocześnie brak jest granicy między parą a otoczeniem. Aby nie zbliżyć się do partnera, osoba utrzymuje zażyłe kontakty z otoczeniem­ np. rodziną, przyjaciółmi, dzieckiem. Aby związek i każde z partnerów mogło się rozwijać, granice powinny być jednocześnie wyraźne i elastyczne. Para powinna odgraniczyć się od otoczenia, mieć poczucie wspólnoty i czas wyłącznie dla siebie. Każde z partnerów wewnątrz relacji powinno mieć też miejsce na realizację własnych dążeń i potrzeb. Według Willi'ego, zdrowe pary mają możliwość przesuwania się na kontinuum dystans ­ bliskość, oscylując wokół jego środka (elastyczność).

Drugą zasadą jest równowaga między zachowaniami progresywnymi i regresywnymi. Bywa, że dana osoba szuka w swoim partnerze opiekuna, który zastąpi troskę rodzica i zdejmie z niego odpowiedzialność za siebie. W zdrowej relacji, partnerzy na zmianę wchodzą w rolę osoby potrzebującej opieki i w rolę opiekuna. Każde z nich może pozwolić sobie na okazanie słabości i liczyć na wsparcie drugiego. Możliwość otrzymania wsparcia w trudnych chwilach i udzielania wsparcia partnerowi (budującego poczucie własnej wartości), stanowi istotną motywację do tworzenia się związków.

Także w tym aspekcie optymalna jest elastyczność i dostęp zarówno do regresji (która czasem jest warunkiem rozwoju), jak i do zachowań progresywnych, wspierających. Sztywny podział ról na osobę regresywną i progresywną nie sprzyja rozwojowi żadnego z partnerów i związku jako całości, także prowadząc do narastania frustracji. Osoba regresywna może czuć się poniżona sprowadzeniem do roli bezradnego dziecka, którym trzeba się opiekować. Osoba progresywna może czuć przymus sprawdzania się w każdej sytuacji i brak przyzwolenia na regresję. Im bardziej osoba regresywna stara się wyjść ze swojej roli, tym mocniej osoba progresywna stara się utrzymać na swojej pozycji, aby nie stracić poczucia własnej wartości i nie dać się poniżyć. Powoduje to stopniowe nasilanie się złości wobec partnera. Związek zamienia się w walkę o to, kto zajmie progresywną, dominującą pozycję.

Trzecia zasada mówi o równości partnerów. Każde z partnerów powinno mieć równorzędne poczucie wpływu na relację i poczucie własnej wartości. Według Willi'ego, nie musi to wcale oznaczać odrzucenia tradycyjnych ról kobiecych i męskich. Jeden z partnerów może zajmować się pracą zawodową i reprezentowaniem związku na zewnątrz, drugi może w tym czasie dbać o potrzeby partnerów wewnątrz związku. Określenie „partner dominujący i podporządkowany” proponuje zamienić na bardziej adekwatne: „partner bardziej eksponowany i mniej eksponowany”. Kluczem jest w tym wypadku akceptacja własnej i potwierdzanie wartości roli drugiej osoby.

Związek dwóch osób opierający się na opisanych wyżej zasadach może służyć każdemu z partnerowi z osobna i parze jako całości. Zapewniać możliwość rozwoju i „bezpieczną przystań”, do której można wycofać się w razie niepowodzeń. Każda para indywidualnie negocjuje własny układ, dostosowując zasady do swoich potrzeb. Według Willi'ego, kluczem do udanego związku jest jego elastyczność, jasno zdefiniowane granice i dostęp do szerokiego repertuaru zachowań, nie tylko progresywnych.

Bibliografia: Willi, J. (2012). Związek dwojga. Psychoanaliza pary. Warszawa: Oficyna Wydawnicza Fundament

ZespółPomarańczowe Ja tworzą

utytułowani psycholodzy, psychoterapeuci, pedagodzy, trenerzy

Czytaj dalej

Wiedzai umiejętności na najwyższym poziomie

pracę poddajemy ciągłej, niezależnej superwizji/kontroli.

Czytaj dalej

Etykazawodu psychologa

kierujemy się zasadami Kodeksu Etyczno - Zawodowego Psychologa.

Czytaj dalej
web
stats